Wiesia & Grzesia Tube

Blog harmonicznie dysharmoniczny…

Ying - Yang … czerwiec 26, 2008

Kategoria wpisu: Codzienność — Wiesia @ 7:11 pm

- Kochanie, myślisz, że ten znak Ying-Yang jest zastrzeżony? - pyta mnie z ranka M ;) wpatrując się w mój pół-sufit.

- Taaak … przez starożytnych chińczyków - mruczę z przekąsem, przełykając truskawkę.

- Chciałbym taki użyć na mojej stronie ..  - drąży M ;) , aż zwracam na niego wzrok z wielkim zainteresowaniem. “Czyżby był aż tak uduchowiony ..?” - przemyka mi przez głowę, ale na wszelki wypadek dopytuję:

- A co byś z nim zrobił, Kochanie?  

- Zrobiłbym z niego przycisk ..

***

HA, HA. Zdębiałam.

 

 

 

Myśl dnia i dożywianie murzyniątek czerwiec 24, 2008

Kategoria wpisu: Codzienność, Mądrości — Wiesia @ 6:25 pm

**

“Ludzka miłość zawiera się w tym, że dwie samotności nawzajem opiekują się sobą, łączą i żyją dla siebie.”
Rainer Maria Rilke

**

Natchnęło mnie. Zrealizowałam swój Pierwszy miesięczny przelew. Na dożywianie dzieci w Afryce. Na Dożywianie Murzyniątek. ;-) Jakaż jestem z Siebie Dumna!

A Wszystko dzięki niedzielnej sztuce “Czołem wbijając gwoździe w podłogę”.   A właściwie dzięki M;), który twierdzi, że do teatru jak już się Chodzi, to Chodzi się po to, żeby później o Całości podyskutować. No i proszę, jakie Skutki. ;-D

**

Zabawne. Całe życie marzyłam o kimś, z kim mogę Porozmawiać o sztuce. O filmie. O wszystkim. Całe życie.

 

Rewolucje, Ewolucje .. i hej :) czerwiec 19, 2008

Kategoria wpisu: Codzienność, Najlepsze Książki i Filmy na pochmurne Dni — Wiesia @ 9:05 pm

Zwykle jak czytam jakąś książkę, i słyszę jakieś mądre zdanie, wpisuję je do specjalnego Niebieskiego Zeszyciku z maleńką kłódeczką. Zeszycik dostałam od Anki, na któreś tam, kolejne, urodziny, i od tego czasu systematycznie obrasta On w Mądrości. 

Ostatnio w Taty pokoju natrafiłam na “Wędrujący świat”. Idąc za ciosem, postanowiłam porównać się ze Światem i narysować swój wewnętrzny wykres Ewolucji - Rewolucji. A co.

 

 Już po Fakcie wydaje mi się to Genialne.

I jak jeszcze raz będę wewnętrznie narzekać, że trwam w przedłużającym się niemiłosiernie Stadium Stagnacji, to zrobię Verte, i przypomnę sobie, że to ..

Po prostu Ewolucja.

I że z dziejów świata wynika, że stanowi ona 99 procent czasu całego biegu historii. A dziki, Rewolucyjny rozwój to tylko rozbłyski. Flesze w ciemności.

 

Dziś Rano czerwiec 16, 2008

Kategoria wpisu: Codzienność — Wiesia @ 7:33 pm

Dziś rano obudziłam się z takim smutkiem wewnętrznym w środku, że hej. Jakby w całym moim środku padało, padało, padało. I tak sobie myślę, że chyba przechodzę jakąś przedwczesną menopauzę: tak jakbym czuła, że moje życie wkroczyło w swoją Drugą połowę. I bardzo trudno jest mi się z tym pogodzić.

**

 

Filozofowanki czerwiec 4, 2008

Kategoria wpisu: Codzienność — Wiesia @ 8:19 pm

***

1. Umysł nie niepokojony przez ostre bodźce - zasypia 

2. Umysł ukojony przez okoliczności zewnętrzne - nie niepokoi.

A Wagi Całość Rzeczy odczuwają przez Umysł.

***

Wczoraj wieczorem zobaczyłam się w szybie na rolkach, i .. najzwyczajniej na świecie zrobiło mi się głupio. Bo zobaczyłam w tej szybie dojrzałą Kobietę. A nie Dziewczynę.

     ***

     Mój przyjaciel, G. który tańczył obok mnie  (zawsze, jak się spotkamy, wygłupiamy się bez końca), śmiał się serdecznie.

     Znamy się od zawsze i rozumiemy od wieków, ale dziś ta szyba pokazała dwie Dorosłe postacie

     -  i całe te lata, które minęły, dotarły do mnie w mgnieniu oka. 

     Wieczne Dzieci. Tak to chyba można nazwać.

     To chyba Wczoraj po raz pierwszy zaskoczyło mnie moje Ciało.

     Jest o wiele dojrzalsze ode mnie, Upływa mi razem z czasem, i stanowczo mi się to nie podoba.

     Przez chwilę czułam się jak Motyl  w swoim Skafandrze. 

 

     ***

 

     Czas obecny dookoła mnie trudno nazwać Uporządkowanym, choć nie nosi on ani trochę znamion chaosu, o nie.

     M :) jest w moich myślach, równolegle dzieje się praca, przyjaciele, rodzina i Ja, i Obiektywnie myśląc – do tego właśnie się dąży.

     Taki jest Cel.

 

     Ale Całość Rzeczy Wagi odczuwają przez Umysł.

1.        a Umysł  nie niepokojony przez ostre bodźce –zasypia.

2.        choć Umysł  ukojony przez okoliczności zewnętrzne, nie niepokoi.

 

     @@

     Dlaczego ten spokój jest tak chaotyczny, a ja czuję się Oderwana? 

     Ja i Rzeczywistość rozmijamy się pod różnym kątem, przeczuwając się tylko, ale wcale w sobie nie Żyjąc.

     Jeżeli nie czuję życia tak Naprawdę, do Kości, to ….   ?

 

     @@@

 

     A chciałabym, żeby Każdy mój Oddech był Sztuką. 

     Chcę Łapać przepływające przeze mnie Życie, i Czuć Je, każdego Dnia. 

 

 

     Żeby Oddech był Sztuką.

     Tak. Właśnie Tak.

 

Prezen-t maj 28, 2008

Kategoria wpisu: Codzienność — Wiesia @ 5:49 pm

MAKI Z ROLL-KOWEGO PORANKA ;-)

Dzisiejszy Prezent zupełnie Roztańczył moje Zmysły:  ROlki !!!  Zamierzam, juterko, od samego rana, rozgrzać się przebieżką Rolkowo-Poranną.. :-) .. na cudownie gładkiej tafli asfaltu w pobliskim Lesie Mieszanym Andre :-)

@@

Ja, Słońce, Wiosna i Rolki  .. .. .. ach, Jak-że PIĘKNIE!!  

 

女, 男, i kilka dni wolnego maj 27, 2008

Kategoria wpisu: Codzienność — Wiesia @ 3:47 pm
    Świat
    zaszczyca mnie swoją …
    ma oczy jak …
    ***
 

Pańskie Oko Konia Tuczy maj 18, 2008

Kategoria wpisu: Codzienność — Wiesia @ 10:35 przed południem

Wszyscy Rozkwitamy pod wpływem Ciepła, i wreszcie życie staje się ….. Normalne.

Podczas gdy Mama, jako Przewodnicząca  -od niedawna- przykościelnego koła, męczy się nad cotygodniową gazetką, G. relaksuje się w towarzystwie,  a T. pisze kolejne artykuły.

Dni płyną wartkim majowym strumykiem, zbliża się do mnie z dawna wyczekiwany Urlop, po nocach objadam się czekoladami i opijam herbatą.

Wymyśliłam też genialnie - naturalny sposób na rozluźnienie mięśni wokół kręgosłupa: poranne biegi. W Co niektóre Ranki więc: 

- wyciągam Psa z ogródka, zaciągam go pod furtkę, zakleszczam w kaganiec, zapętlowuję sobie Smycz wokół dłoni i tak Przystrojeni wybiegamy do Lasu. Noga w nogę, łapa w łapę odbębniamy ze dwa kółka, wracamy do domu i zziajani dopadamy się do Wody. Normalnie Symbioza, Naczynia Połączone. ;-) 

Poza tym przymierzam się do wyhaftowania kilku Kwiatków, bo mam kolorową nowiuśką mulinę, ale wciąż nie mam koncepcji co do tego, na której Bluzce. Ewentualnie w grę wchodzi jeszcze jakaś spodniowa nogawka. Hmn …  

***

“Tak mi się chce do tego teatru, jak umarłemu tańcować” - w tle słyszę pomrukiwanie Mamy, nurkującej od jakiejś godziny pomiędzy Szafą a Łazienką. Szykuje się, biedaczka, do Teatru, bo kilka dni temu G. wpadła genialnie na pomysł zrobienia jej Niespodzianki.  :-) Na szczęście wiem, że po fakcie będzie gremialnie zadowolona …  

 

Wewnęrzny Kaganiec maj 14, 2008

Kategoria wpisu: Codzienność — Wiesia @ 5:50 pm

***

Wczoraj moje Kochanie przytargało mi olbrzymi bukiet bzu, tak duży, że prawie większy ode mnie  :-) Kwiatami pachnie mi całe mieszkanie, za oknem ćwierkają ptaszki, lekki zefirek, przygrzewa słoneczko …  

 

Tak po prawdzie, to jeszcze do mnie w pełni nie dotarło, że On, że Ja, że My … ?  To wszytko dzieje się tak szybko, że nie mam chwili na to, by się Racjonalnie jakoś Ogarnąć .. ale z drugiej strony … po co?

***

Z Zewnątrz:  w rodzinie nadstawiają Uszu, bo wiedzą, że Dzwonią, ale nie za bardzo w którym Kościele ;-) . Ja sama, pławiąc się wśród dziwnych promiennych nagłych półumiechów, rzeczywiście mogę z daleka wyglądać z lekka Dziwnie.. 

Od wewnątrz:  Gdyby nie ten dzień, w którym Przypomniał mi Przeszłość, być może było by mi równie beztrosko jak na początku. Ale teraz, oprócz Radości, odczuwam równolegle stałą nutę Niepokoju. I modlę się, żeby jej dźwięk zapadł się w ciszę.

 

Dywagacje maj 11, 2008

Kategoria wpisu: Codzienność — Wiesia @ 1:04 pm

Ktoś powiedział, że ludzie, których spotykamy, nie pojawili się na naszej drodze przypadkowo. Że każdy z Nich niesie ze sobą jakieś Przesłanie, jakąś Relację do przerobienia. 

***

Zaniepokojona tym, zaczynam nieco nerwowo obserwować Otoczenie, bo Zdarzenia wskazują na to, że będę musiała zmierzyć się ponownie - ze swoimi Dawno Zakopanymi duchami.

A ochoty nie mam na to najmniejszej. Pamiętam, że były czasy, których samo wspomnienie wpędza mnie w histeryczny trans. I wiem, za nic w świecie nie chcę do tego Histerycznego Transu wracać. Brrr.

Ktoś inny jednakże powiedział, że mimo, że nasz Los jest z góry Przesądzony, zawsze mamy do wyboru Postawę, z jaką go przyjmiemy.

@@

Marzę o 80letniej babci, która wszystko wie, i służy radą. Marzę. :)

Na Szczęście Mam jedną taką, przyszywaną, i chyba muszę się do Niej Wybrać.