Gdy rankiem, w rozdrażnieniu ( ale ciągle jeszcze z nadzieją, że dla odmiany Dzień będzie normalny ), ruszyłam w kierunku łazienki, świat naokoło udawał, że tak właśnie jest. Podbudowana tym, dotarłam do łazienki.
Ha! Sielanka zaczęła się już od progu. Wisząc nad wanną, z ręką wsadzoną w strumień wody, w oczekiwaniu na wzrost temperatury, błagałam w myślach o to, żeby móc się Zwyczajnie wykąpać. Lecz o częstości moich kąpieli bynajmniej nie decyduję Ja. Wyręcza mnie w tym genialny wynalazek pajaców od ekologii : SOLAR. Jak dla mnie: System-Oszczędnego-Lania-Arcykompletny-Rupieć.
SOLAR pobiera energię ze Słońca (po japońsku: hi, znaczy również: dzień, światło) . Jak się idiota nawet w związku z tym domyśli, jego Przydatność w klimacie umiarkowanym, przez 3/4 roku określana jest jako Niezdatność. Doprowadza to do szału głównego Oszczędzacza mojej rodziny.
Ale za to Latem! Latem, żeby odbić sobie za pozostałe miesiące, główny Oszczędzacz przełącza chybcikiem piec główny na SOLAR i … nic się już nie da zrobić.
Całe lato marzę o jesieni.
1. Woda jest gorąca dopiero po południu, ale główny Oszczędzacz cieszy się z tego jak dziecko, i każe nam zgadywać, “ile to już ugrzało się stopni”. Dumny jak paw we dnie i w nocy przelicza, ile to już udało mu się zaoszczędzić. Przysięgam, że jak trafi mi się oszczędzający na ciepłej wodzie Facet, wykopię go bez trzymanki.
2. Po wykorzystaniu jednej wanny, nieszczęśliwiec Drugi w kolejce czeka, aż ugrzeje się jego kolej. Zwykle trwa to kolejną godzinę, ale jak nie ma słońca, może potrwać i tydzień. Zostaje czajnik elektryczny i … mamy hybrydę średniowiecza pośrodku nowoczesnego eleganckiego osiedla domków jednorodzinnych w Andre.
****
Rano nie zdołałam się wykąpać. Woda co prawda buchnęła nagle gorąca, ale po paru minutach, zlodowaciała. Cóż. Widocznie godzinę wyliczyłam za wcześnie.
Obecnie, od kilku godzin obserwuję łazienkę i pilnuję kolejki. Minęła 19ta, więc pora na Zwiady.
Ave ceasar, morituri te salutant.
@@
LOL, dobre…
Pomyśl jak to będzie miło mieć własne mieszkanie z wanną lub prysznicem… Będziesz puszczała ciepłą, ba!, gorącą wodę i… w ogóle nie będziesz się kąpała.
Bo możesz.