Problemy ze snem powracają. Wracam więc do ziółek i mleka.
W zamian dostaję lepsze nieco wyspanie, ale za to treść snów prześciga się w pościgach, krwawych rzeźniach i innych dziwactwach. Jednym słowem co nocny Kill Bill w odcinkach.
Dzisiaj na przykład, byłam więźniem przeznaczonym na rozstrzelanie w jakimś fanatycznym klasztorze, ale podlizałam się Głównej Dowodzącej, i nad ranem udało mi się uciec. Sceneria i zawrotowa akcji przypominała Szklaną pułapknę 28, z Bruce Williesem w jednej z ról drugoplanowych. Bo Ja grałam tą pierwszo.
Najgłupsze, że czytałam, że śpi się po to, żeby mózg mógł odpocząć.
@
Poza tym Lato przeminęło, zbliżamy się do Pełnej Jesieni. Zbieram się, żeby posegregować Zdjęcia, porobić nowe. Jest koło mnie taki zapomniany Bukowy Las.. i w Słońcu, podczas wietrznej pogody, pięknie spadają w nim kolorowe pomańczowo-czerwone liście. Człowiek czuje się jak w nierealnym świecie. Robi wrażenie. Koniecznie muszę to sfotografować
.
@
Proponuje ciepłe rozpuszczalne kakao i film dokumentalny. Na łóżko polecam rozłożyc na przescieradło kocyk, i na kołdre też. Żeby było miło. A i można zawsze zainwestować w Misia. Piękne Misie oczekujące na właściciela są w Galerii w Smyku:)