Wiesia & Grzesia Tube

Blog harmonicznie dysharmoniczny…

Za minutę szósta luty 29, 2008

Zaszufladkowany do: Codzienność — Wiesia @ 8:18 am

Za minutę szósta, czwartkowe pracowite popołudnie; ja – ciągle ta sama, łysiejąca farbowana blondynka przed trzydziestką, całkiem dobrze wychudzona, przeżuwam kolejny dzień.

Odkąd nie mam przy sobie M., świat wciąż  wygląda tak bardzo nierzeczywiście, jakby wszystko, co się dzieje, było jednym wielkim Snem. Cele realizują się same, zaskakująco – konsekwentnie, przyzwyczajając mnie do rozleniwionego pływania w niezmierzonej rzece podłużnych, szaro-burych dni w czarno-czerwoną kratkę.

***

W takie dni jak Ten, lubię sobie posłuchać The Cure, pośpiewać “Just like Heaven” i zagrzebać się w planowankach na przyszłość. Parzę do tego Od Rana pachnący, świeżo zmielony “PAryż NOcą” ( kawę, która bije ostatnio rodzinne rekordy popularności ), i sklejam się z kawałeczków we w miarę spójną całość.

Po czym Ambitnie zabieram się za Porządki.

PORZĄDKI :

Moje Porządki wyglądają zwykle tak samo: Maszeruję do łazienki po szmatę do mycia Okien, a wracam do pokoju ze szmatą do mycia Podłogi.

Jakimś cudem, zanim przejdę przez całą długość Korytarza łączącego mój pokój z łazienką, cała moja Porządkowa Ambicja uchodzi ze mnie jak para z rozgrzanego czajnika. Każdorazowo, jak już dojdę do Łazienki Właściwej, widzę po sobie, że ”właściwie posprzątanie podłogi w zupełności wystarczy”. Tym sposobem okien nie zdołałam rozkręcić od, podejrzewam, wakacji, a w rogi pod sufitem staram się nie zerkać. Za to środek pokoju – od częstych mopowań i mycia – lśni jak wypolerowany. Zupełnie jak w tym wierszyku: z Przodu liceum, z Tyłu muzeum. ;-)

Do Pracy, Rodacy!

***

 

One Response to “Za minutę szósta”

  1. Justycha Says:

    Zostaly ostatnie minuty 29 wiosny życia, juz za chwile 30 na liczniku. Mam tylko nadzieje, ze to 3.0 bedzie bardziej twórcze,poukladane,logiczne a przede wszytkim pomyslne.Nic sie nie martw!!!! wszystko co najlepsze przed nami!!!!


Leave a Reply