Wiesia & Grzesia Tube

Blog harmonicznie dysharmoniczny…

Prezen-t maj 28, 2008

Zaszufladkowany do: Codzienność — Wiesia @ 5:49 pm

MAKI Z ROLL-KOWEGO PORANKA ;-)

Dzisiejszy Prezent zupełnie Roztańczył moje Zmysły:  ROlki !!!  Zamierzam, juterko, od samego rana, rozgrzać się przebieżką Rolkowo-Poranną.. :-) .. na cudownie gładkiej tafli asfaltu w pobliskim Lesie Mieszanym Andre :-)

@@

Ja, Słońce, Wiosna i Rolki  .. .. .. ach, Jak-że PIĘKNIE!!  

 

女, 男, i kilka dni wolnego maj 27, 2008

Zaszufladkowany do: Codzienność — Wiesia @ 3:47 pm
    Świat
    zaszczyca mnie swoją …
    ma oczy jak …
    ***
 

Pańskie Oko Konia Tuczy maj 18, 2008

Zaszufladkowany do: Codzienność — Wiesia @ 10:35 am

Wszyscy Rozkwitamy pod wpływem Ciepła, i wreszcie życie staje się ….. Normalne.

Podczas gdy Mama, jako Przewodnicząca  -od niedawna- przykościelnego koła, męczy się nad cotygodniową gazetką, G. relaksuje się w towarzystwie,  a T. pisze kolejne artykuły.

Dni płyną wartkim majowym strumykiem, zbliża się do mnie z dawna wyczekiwany Urlop, po nocach objadam się czekoladami i opijam herbatą.

Wymyśliłam też genialnie - naturalny sposób na rozluźnienie mięśni wokół kręgosłupa: poranne biegi. W Co niektóre Ranki więc: 

- wyciągam Psa z ogródka, zaciągam go pod furtkę, zakleszczam w kaganiec, zapętlowuję sobie Smycz wokół dłoni i tak Przystrojeni wybiegamy do Lasu. Noga w nogę, łapa w łapę odbębniamy ze dwa kółka, wracamy do domu i zziajani dopadamy się do Wody. Normalnie Symbioza, Naczynia Połączone. ;-)  

Poza tym przymierzam się do wyhaftowania kilku Kwiatków, bo mam kolorową nowiuśką mulinę, ale wciąż nie mam koncepcji co do tego, na której Bluzce. Ewentualnie w grę wchodzi jeszcze jakaś spodniowa nogawka. Hmn …  

***

“Tak mi się chce do tego teatru, jak umarłemu tańcować” – w tle słyszę pomrukiwanie Mamy, nurkującej od jakiejś godziny pomiędzy Szafą a Łazienką. Szykuje się, biedaczka, do Teatru, bo kilka dni temu G. wpadła genialnie na pomysł zrobienia jej Niespodzianki. :-) Na szczęście wiem, że po fakcie będzie gremialnie zadowolona …  

 

Wewnęrzny Kaganiec maj 14, 2008

Zaszufladkowany do: Codzienność — Wiesia @ 5:50 pm

***

Wczoraj moje Kochanie przytargało mi olbrzymi bukiet bzu, tak duży, że prawie większy ode mnie :-) Kwiatami pachnie mi całe mieszkanie, za oknem ćwierkają ptaszki, lekki zefirek, przygrzewa słoneczko …  

 

Tak po prawdzie, to jeszcze do mnie w pełni nie dotarło, że On, że Ja, że My … ?  To wszytko dzieje się tak szybko, że nie mam chwili na to, by się Racjonalnie jakoś Ogarnąć .. ale z drugiej strony … po co?

***

Z Zewnątrz:  w rodzinie nadstawiają Uszu, bo wiedzą, że Dzwonią, ale nie za bardzo w którym Kościele ;-) . Ja sama, pławiąc się wśród dziwnych promiennych nagłych półumiechów, rzeczywiście mogę z daleka wyglądać z lekka Dziwnie.. 

Od wewnątrz:  Gdyby nie ten dzień, w którym Przypomniał mi Przeszłość, być może było by mi równie beztrosko jak na początku. Ale teraz, oprócz Radości, odczuwam równolegle stałą nutę Niepokoju. I modlę się, żeby jej dźwięk zapadł się w ciszę.

 

Dywagacje maj 11, 2008

Zaszufladkowany do: Codzienność — Wiesia @ 1:04 pm

Ktoś powiedział, że ludzie, których spotykamy, nie pojawili się na naszej drodze przypadkowo. Że każdy z Nich niesie ze sobą jakieś Przesłanie, jakąś Relację do przerobienia. 

***

Zaniepokojona tym, zaczynam nieco nerwowo obserwować Otoczenie, bo Zdarzenia wskazują na to, że będę musiała zmierzyć się ponownie - ze swoimi Dawno Zakopanymi duchami.

A ochoty nie mam na to najmniejszej. Pamiętam, że były czasy, których samo wspomnienie wpędza mnie w histeryczny trans. I wiem, za nic w świecie nie chcę do tego Histerycznego Transu wracać. Brrr.

Ktoś inny jednakże powiedział, że mimo, że nasz Los jest z góry Przesądzony, zawsze mamy do wyboru Postawę, z jaką go przyjmiemy.

@@

Marzę o 80letniej babci, która wszystko wie, i służy radą. Marzę. :)

Na Szczęście Mam jedną taką, przyszywaną, i chyba muszę się do Niej Wybrać.

 

LOVE 2008 maj 5, 2008

Zaszufladkowany do: Codzienność — Wiesia @ 11:53 am

Ponieważ Blog jest Blogiem, i pewne zobowiązania ze sobą niesie, wszelakie pominięcia nie wchodzą w grę. :)

***

Święcie przekonana, że najnudniej na świecie jest żyć w pojedynkę, Ostatnio dobrałam się w Parę ;) .

I w najdziwniejszej scenerii nie przypuściłabym, że przyczyni się do tego poziom XXI-wiecznej światowej Kinematografii. 

Początek:

Niewyobrażalna Nudność kolejnych ( 5***** wg internautów ) Filmów, które ze sobą pomyśleliśmy pooglądać, zmusiła Mnie i Jego, do zajmowania się sobą tak, że gdy w tle leciała napięta muzycznie linia melodyczna…     …od słowa do słowa, rozpoczynała się moja Love2008 ;)

***

No i Teraz: 

Ktoś pisze mi słodkie smsy … a po Myślach rozbrzmiewają mi Kwiatki, Czekoladki i Serduszka … :-) :-)

A mój Apetyt

z Dnia na Dzień

rośnie ;) ))

***

“Devil’s Plaything
In my hands (…) “

          Danzig

***

 

 

1 Maj 2008 maj 1, 2008

Zaszufladkowany do: Codzienność — Wiesia @ 7:50 pm

Na majówkę wybieramy się do Kłomnic, wiosną Najpiękniejszego miejsca na Świecie.


Chyba każdy kocha krainę swojego Dzieciństwa, i nie jestem w tym względzie żadnym wyjątkiem. Jedna nocka, a wypoczęłam cudownie, oczywiście nabierając apetytu na Przyszłość. 


Pewnego dnia, do najjaśniejszego pokoju wstawię nowiuśkie Pianino, a łazienkę skomponuję z zielonych kafelków. Póki co, zachwycam się całością, bo pokoje są Tam tak Pełne Światła, że od razu przepełnia mnie Ciepło i Radość po koniuszki Palców.   


 A oto Majowy kawałek Kłomnic w pełnej Krasie :-)