Pańskie Oko Konia Tuczy maj 18, 2008
Wszyscy Rozkwitamy pod wpływem Ciepła, i wreszcie życie staje się ….. Normalne.
Podczas gdy Mama, jako Przewodnicząca -od niedawna- przykościelnego koła, męczy się nad cotygodniową gazetką, G. relaksuje się w towarzystwie, a T. pisze kolejne artykuły.
Dni płyną wartkim majowym strumykiem, zbliża się do mnie z dawna wyczekiwany Urlop, po nocach objadam się czekoladami i opijam herbatą.
Wymyśliłam też genialnie - naturalny sposób na rozluźnienie mięśni wokół kręgosłupa: poranne biegi. W Co niektóre Ranki więc:
- wyciągam Psa z ogródka, zaciągam go pod furtkę, zakleszczam w kaganiec, zapętlowuję sobie Smycz wokół dłoni i tak Przystrojeni wybiegamy do Lasu. Noga w nogę, łapa w łapę odbębniamy ze dwa kółka, wracamy do domu i zziajani dopadamy się do Wody. Normalnie Symbioza, Naczynia Połączone.
Poza tym przymierzam się do wyhaftowania kilku Kwiatków, bo mam kolorową nowiuśką mulinę, ale wciąż nie mam koncepcji co do tego, na której Bluzce. Ewentualnie w grę wchodzi jeszcze jakaś spodniowa nogawka. Hmn …
***
“Tak mi się chce do tego teatru, jak umarłemu tańcować” – w tle słyszę pomrukiwanie Mamy, nurkującej od jakiejś godziny pomiędzy Szafą a Łazienką. Szykuje się, biedaczka, do Teatru, bo kilka dni temu G. wpadła genialnie na pomysł zrobienia jej Niespodzianki. :-) Na szczęście wiem, że po fakcie będzie gremialnie zadowolona …
Wewnęrzny Kaganiec maj 14, 2008
***
Wczoraj moje Kochanie przytargało mi olbrzymi bukiet bzu, tak duży, że prawie większy ode mnie :-) Kwiatami pachnie mi całe mieszkanie, za oknem ćwierkają ptaszki, lekki zefirek, przygrzewa słoneczko …
Tak po prawdzie, to jeszcze do mnie w pełni nie dotarło, że On, że Ja, że My … ? To wszytko dzieje się tak szybko, że nie mam chwili na to, by się Racjonalnie jakoś Ogarnąć .. ale z drugiej strony … po co?
***
Z Zewnątrz: w rodzinie nadstawiają Uszu, bo wiedzą, że Dzwonią, ale nie za bardzo w którym Kościele
. Ja sama, pławiąc się wśród dziwnych promiennych nagłych półumiechów, rzeczywiście mogę z daleka wyglądać z lekka Dziwnie..
Od wewnątrz: Gdyby nie ten dzień, w którym Przypomniał mi Przeszłość, być może było by mi równie beztrosko jak na początku. Ale teraz, oprócz Radości, odczuwam równolegle stałą nutę Niepokoju. I modlę się, żeby jej dźwięk zapadł się w ciszę.
Dywagacje maj 11, 2008
Ktoś powiedział, że ludzie, których spotykamy, nie pojawili się na naszej drodze przypadkowo. Że każdy z Nich niesie ze sobą jakieś Przesłanie, jakąś Relację do przerobienia.
***
Zaniepokojona tym, zaczynam nieco nerwowo obserwować Otoczenie, bo Zdarzenia wskazują na to, że będę musiała zmierzyć się ponownie - ze swoimi Dawno Zakopanymi duchami.
A ochoty nie mam na to najmniejszej. Pamiętam, że były czasy, których samo wspomnienie wpędza mnie w histeryczny trans. I wiem, za nic w świecie nie chcę do tego Histerycznego Transu wracać. Brrr.
Ktoś inny jednakże powiedział, że mimo, że nasz Los jest z góry Przesądzony, zawsze mamy do wyboru Postawę, z jaką go przyjmiemy.
@@
Marzę o 80letniej babci, która wszystko wie, i służy radą. Marzę.
Na Szczęście Mam jedną taką, przyszywaną, i chyba muszę się do Niej Wybrać.
LOVE 2008 maj 5, 2008
Ponieważ Blog jest Blogiem, i pewne zobowiązania ze sobą niesie, wszelakie pominięcia nie wchodzą w grę.
***
Święcie przekonana, że najnudniej na świecie jest żyć w pojedynkę, Ostatnio dobrałam się w Parę
.
I w najdziwniejszej scenerii nie przypuściłabym, że przyczyni się do tego poziom XXI-wiecznej światowej Kinematografii.
Początek:
Niewyobrażalna Nudność kolejnych ( 5***** wg internautów ) Filmów, które ze sobą pomyśleliśmy pooglądać, zmusiła Mnie i Jego, do zajmowania się sobą tak, że gdy w tle leciała napięta muzycznie linia melodyczna… …od słowa do słowa, rozpoczynała się moja Love2008
***
No i Teraz:
Ktoś pisze mi słodkie smsy … a po Myślach rozbrzmiewają mi Kwiatki, Czekoladki i Serduszka …
A mój Apetyt
z Dnia na Dzień
rośnie
))
***
“Devil’s Plaything
In my hands (…) “
Danzig
***
1 Maj 2008 maj 1, 2008
Na majówkę wybieramy się do Kłomnic, wiosną Najpiękniejszego miejsca na Świecie.
Chyba każdy kocha krainę swojego Dzieciństwa, i nie jestem w tym względzie żadnym wyjątkiem. Jedna nocka, a wypoczęłam cudownie, oczywiście nabierając apetytu na Przyszłość.
Pewnego dnia, do najjaśniejszego pokoju wstawię nowiuśkie Pianino, a łazienkę skomponuję z zielonych kafelków. Póki co, zachwycam się całością, bo pokoje są Tam tak Pełne Światła, że od razu przepełnia mnie Ciepło i Radość po koniuszki Palców.
A oto Majowy kawałek Kłomnic w pełnej Krasie

