Trwa mój wewnętrzny okres transformacji, w Motyla - mam nadzieję – z kokona. Ostatnio siadam sobie w oknie, patrzę w niebo, i pytam samą siebie: “Co dalej?”.
Postanowiłam nic dalej nie robić, Póki nie usłyszę w sobie Odpowiedzi.
Czekam.
http://szka.wrzuta.pl/audio/hsSXe7iMk7/jan_pietrzak_-_nadzieja
***
Za to z Wakacji wróciłam jakaś rozklekotana. Zaraz po powrocie skleciłam dziwaczny pięciowiersz:
***
Minęły dwutygodniowe wakacje.
Jedyne, czego pragnę, to spać.
Rozklejam się na powrót w papkę.
Zero ostrości umysłu.
Papka, papka, papka. Źle się dzieje w mojej głowie.
***
Choć same Wakacje były Piękne.
Obecnie troszkę lepiej. Nie wiem tylko czy bardziej, czy mniej.
