Wiesia & Grzesia Tube

Blog harmonicznie dysharmoniczny…

Uff listopad 27, 2008

Zaszufladkowany do: Codzienność — Wiesia @ 9:43 pm

Uff, dzisiaj to już zupełnie padłam.. . za to na Jutro planujemy Fondue serowo-bagietkowo-wieczornopiątkowe ;-) ) i już teraz oblizuję się na myśl.

Normanie nie mam siły pukać w klawisze, tak mnie zmogło ..

Kasieńko moja, Kasieńko, jesteś Cyborgiem … hi hi

 

0mega listopad 22, 2008

Zaszufladkowany do: Codzienność — Wiesia @ 9:58 am

Otóż oznajmiam, że przestaję. Przestaję biegać za wszystkim, niczym kretyn. Przestaję. Już starczy tej ganianiny.

Teraz będę zajmować się tym, czego jA CHCĘ. I mam gdzieś pracę, spotkania i plany. Nie. Koniec tego dobrego.

 

wieczór w mf listopad 17, 2008

Zaszufladkowany do: Codzienność — Wiesia @ 8:08 pm

” Uff 19.31
jeszcze pół godzinki i mogę odetchnąć Chwilowo ;-)
mam gingersa, i cieplutkie łóżeczko w perspektywie,
zaraz załaduję się do Walentynki
i popędzę na spotkanie z nocną Przygodą
mam nadzieję że też przyśni mi się coś Wspaniałego
A rankiem Pocieszę się że ty też Wstajesz :)

Znów nakupowałam mnóstwo słodyczy, w tym Milkę Jogurtową,
od chrupek się zdołałam odciagnąć, bo niezdrowe przecież …
cieszę się że niedługo znów się Spotkamy, pogadamy, poprzytulamy,
pośmiejemy, pojemy, poćwiczymy, pojeździmy, powygłupiamy, pogilgamy,
pomilczymy i pobędziemy ;-) )

Tęsknię za tobą kochany
;-)

 

Idzie jak po sznurku listopad 15, 2008

Zaszufladkowany do: Codzienność — Wiesia @ 5:28 am

Choć dzisiaj sobota, dzień wolny, godzina szósta wybudzam się ze snu jak co dzień, włączam łódź 3, szumi, to dobrze. Ostatnio o Wolne ciężkawo, dlatego trzeba by Uważniej je planować.

Ogólnie czuję się .. pewniej. Staję się pewniejsza w sobie, w tym, co robię, i czego chcę. Pół nocy śniła mi się fryzjerka, drugie pół M;) i jego mama, i że ja też chcę tak gotować pysznie jak ona.

Zaraz zejdę na kawkę, i poszukam może jakiejś fajnej lampy albo czegoś na aalle-gro. Korci mnie Remont, malowanie i skrobanie ścian, albo praca w ogródku .. ten komputer zrobił ze mnie straszną anemiczkę, jeśli chodzi o sporty. A.. w niedzielę planuję łyżwy, w ramach sezonu. Co najlepsze, ubiełej niedzieli byliśmy tam razem, z M;), i padłam zdziwiona, jak on jeździ.. tzn. że w ogóle jeździ, już na tym etapie padłam. Co za Koleś, pomyślałam sobie. A jak zaczął się rozkręcać, i kopiować moje ciężko wymęczone triczki, to już w ogóle zamiękłam. Ja go po prostu sobie Wymyślilam. Kobiety, myślcie, czego chcecie, Normalnie wszystko się spełnia, i choć przez chwilę, idzie jak po sznurku. Normalnie Kawa w dłoń i.. Marzyć. Och, jak pięknie być Kobietą. To jak Sen. ;-D

A w ogóle to pojechalabym na babską wycieczkę, jak kiedyś, na Łysą Górę, na zlot czarownic, albo coś. Taak!