Wiesia & Grzesia Tube

Blog harmonicznie dysharmoniczny…

życia Grudzień 21, 2010

Filed under: Nowe Jasne Dni :D)) — Wiesia @ 8:43 am

Mija grudzień przyjacielsko, ostatnimi czasy przeleżałam domowo.

Imię nadał Mężuś, jak tylko Go na zdjęciu zobaczył: Kacper. Nawet, nie powiem, mi się podoba. Pooglądaliśmy sobie później jego skoki na usg, i tak rodzinnie się zaczyna robić :D choć do finału jeszcze daleko. Zapowiada się Bliźniak :)

Wydawało mi się, że w nadmiarze czasu porobię wszystkie zaległe sprawki, pouczę się na maksa, ale wyszło z tego wielkie Gie. Nie sądziłam że można tak paskudnie się czuć.

Pocieszam się tym, że najgorsze już chyba za nami. Ostatnio nawet udało mi się u teściów zjeść obiad, bo do tej pory żywiłam się powietrzem i gruszkami.

Tak więc pomieszkujemy sobie kątem  u teściów, i przez zimę nigdzie indziej się nie wybieramy. Może Wiosna przyniesie świeże wiatry i rozwiązania.

Za to u Beci już dni 3 zostały, termin ma na wigilię, i wszyscy się zastanawiamy czy przenosi, czy nie. Figurkę ma ładną, podejrzewam że po babci. Jak przenosi to będą z jednego roku .. ale wolałabym nie.

Uff, do czego to doszły rodzinne rozważania. Jak to się nagle tłoczno zrobiło … hihi.

 

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.