Wiesia & Grzesia Tube

Blog harmonicznie dysharmoniczny…

Feng Shui w pigułce Maj 17, 2007

Filed under: Feng Shui Wiesi — Wiesia @ 5:49 am

Woda – emocje

Ogień – energia

Drzewo – idee

Metal – pieniądze

Ziemia – praca

źródło: opracowanie własne ;-D

.. sama widzisz że pasujesz mi na Drzewo ;-) . Zresztą opisy żywiołów są w każdej malutkiej chińskiej książeczce, ale o tym Ani Mru Mru! ;-D

 A teraz zaryzykuję specjalnie dla Ciebie obmyśloną teorię, która przyszła mi na myśl podczas zastanawiania się nad zasadnością Twojego Drzewa: właściwie to niewykluczone, że na tym blogu zrobię Doktorat z Fengszui! ;-) <ciekawe, co na to z zazdrości Mr Fengszu>

Hipoteza: Ludzkie charaktery zmieniają się w czasie zgodnie z cyklem tworzenia.

Teza: Każdy w różnych okresach życia jest innym żywiołem.

Kroki po krokach dla Grzesi:

1. Ustal, którym czujesz się żywiołem <życzliwa podpowiedź:  Drzewem >

2. Ustal, który żywioł jest w kolejce przed Tobą < życzliwa podpowiedź: Ogień>

3. Zajmij się tym żywiołem, a poczujesz w sobie Harmonię ;-) . W ogóle uważam, że naszym naturalnym stanem jest Harmonia i wewnętrzne poczucie chęci do Życia. To po prostu nasz wewnętrzny instynkt, jak pisała “Tańcząca w Wilkami”. Myślę, że to działa jak kompas: możesz zawsze swój kierunek odgiąć, i iść tam, gdzie chcesz, ale i tak Zawsze będziesz czuć Tęsknotę za Północą.

Grzecha-Drzewo w najbliższym czasie, może w weekend, zacznij się palić …! Energia pasja namiętność siła moc wrzask krzyk ekspresja wariatkowo ….. w razie co rzuć się do Tamizy. Woda Cię wspiera i zawsze ulula ;-)

PS Ewentualnie możesz otoczyć się żelazkami < notabene z żywiołu ognia, nie drzewa ! > ;DD , ale  jeśli już się otaczać, to najlepiej ognistymi ideami i ludźmi. Ściskam ;-D

 

Mr Fengszu contra Mr Cichoshu Maj 15, 2007

Filed under: Feng Shui Wiesi — Grzesia @ 7:01 pm

No dobrze, ale skoro już mam grać w grę pt; “feng shui prawdę Ci powie” chciałabym znać jej reguły…. czy mogłabyś zatem, Szacowna Istoto Wiesławo, pokazać mi skąd czerpiesz swoją wiedzę na temat tego, że ja jestem Drzewem?? …czy to tylko mój kształt,czy jeszcze jakieś ważniejsze cechy wchodzą w grę? np. to, że się dobrze czuję w cadillakach:) i co to znaczy: “czy się czujesz dobrze przy elemencie Wody”? poproszę o jakiś zestaw pytań pomocniczych, jak choćby: czujesz się dobrze przy elemencie Wody bo:

a) uwielbiasz siedzieć długo w wannie (czy może raczej Wannie)

b) smutki zapijasz Wodą Ognistą

c) często chlipiesz i siorbiesz bez wyraźnego powodu….

Bo ja bym bardzo chciała wiedzieć, jeśli już mam cały świat wpasować w ramy fengszułowe, co tym wpasowaniem w ramy rządzi i oby nie było to tylko widzimisie Mr Fengszu ;)

 

Mr Fengszu contra Bob Maj 13, 2007

Filed under: Feng Shui Wiesi — Wiesia @ 6:59 am

… Mr Fengszu odpowiada :-)   :

Nie wiem, czym TU jesteś, bo rzeczywiście Powietrza brak .. zamiast tego do wyboru Drzewo i Metal; ja stawiałabym żeś Drzewo, ale to tylko sub-propozycja… Pomyśl, czy czasem nie najlepiej czujesz się.. przy elemencje Wody…?  Jak z samochodów – to długie cadillaki ;-) ), płaściutkie BMW, wszystkie Cabrio … co ty na to?       < Wiem, wie, że może samochody to nieciekawy przykład… >

 

Bob contra Pop Maj 12, 2007

Filed under: Feng Shui Wiesi — Grzesia @ 6:35 pm

Wiecha,

wydaje mi się, że mam w sobie taki zmysł, nazwijmy go poczuciem estetyki, który pozwala mi funkcjonować pośród przedmiotów… nie kupuję rzeczy (czy to ubranie, czy mebel), które mi się nie podobają, źle się czuję, jesli coś z czymś w moim otoczeniu nie bardzo współgra kolorystycznie czy materiałowo czy kształtowo… dostosowuję przestrzeń do siebie? - dostosowuję… ale czy to już można nazwać feng shui? jesli to jest feng shui to proszę proszę, całe życie mówiłam prozą nie wiedząc o tym… :) na razie jakoś nie przekonuje mnie tylko poziom filozofowania “oczko wyżej”, czyli to, że np. moje żelazko, może jest żelazkiem Drzewa (pionowy trójkat) i  że może powinnam się go pozbyć to osiągnęłabym szczęście wiekuiste, a jesli nie pozbyć to przynajmniej nie prasować przy telewizorze (kwadrat – Ziemia), bo program będzie śnieżył (Drzewo wysysa Ziemię) i sama jestem sobie winna, i wyslij ten tekst do siedmiu osób w ciągu siedmiu minut, ci co nie posłuchali i nie wysłali nie obejrzeli finału “Tańca z Gwiazdami” … ;)

no dobrze, śmichy chichy, a czym ja własciwie jestem w tej terminologii fengszułowej (bo Powietrza tu nie widzę)? (a moze sie okaże, ze to żelazko jest oki…:) )

<Grzesia Gderajaca z Gwiazdami;) >

 

Pop swoje, i Bob swoje … Maj 11, 2007

Filed under: Feng Shui Wiesi — Wiesia @ 7:09 am

.. ;-) Ja Oczywiście Rozumiem Twoje gderanie o czasie, wolności i przestrzeni. ;-) ) :-)

Pozwolisz jednak, że nadal będę przeciągać Cię do Tematu. Ależ oczywiście, że feng shui to sztuka użytkowa!  To cudowne zagospodarowanie przestrzenne w służbie człowieka.

 Z tymi samochodami to było tak: otóż najbardziej podoba mi się Matiz. Zastanawiałam się w sobie, dlaczego tak się przy nim upieram. Przecież jest tyle innych pięknych kształtów! No i doszłam, logicznie zresztą, że to przez jego Kształt. A kształt Matiza to klasyczna Ziemia! Przynajmniej według mnie ;-) .  A ponieważ ostatnio działam niezmiennie na polu Ziemi, jako Powietrze, horoskopowo nie mając z Ziemią NIC wspólnego, staram się zapełnić nią swoje przyjaźnie <dookoła same Panny, co bardzo mnie cieszy, bo pomaga i WSPIERA> i w ogóle przestrzeń.  < Zresztą żywioł Ziemi to niesamowita sprawa, koniecznie na odrębny mail > 

Wiem, że samochód jest produktem, ale też Kształtem, tak jak wszystko .. meble, domy i nawet góry i morza.  A kształt to potęga! Działa w określony sposób:  Jedź w góry, gdy potrzebujesz się wzmocnić, przyglądaj się wodospadom, gdy potrzebujesz się uaktywnić, zjednuj się z jeziorem, gdy próbujesz się wyciszyć. Po prostu zsynchronizuj się z otoczeniem, jakiego potrzebujesz.  Krok w przód polega tu na tym, że ŚWIADOMIE możesz zdecydować, w którą stronę iść, i wykorzystać przestrzeń w służbie Twoim celom.

Oczywiście, jeśli chcemy być liśćmi na wietrze, w którą stronę wiatr powieje, to i My, zgodnie z Naturą, to oczywiście możemy! ;-)   Myślę, że to taki najbardziej naturalny relaks ..  jak najbardziej wspaniała rzecz! ..bo Kompletnie Nic nie musimy przy tym robić.  Tylko że tak naprawdę, to trochę Przerażające, bo a nuż nas wywieje w ogóle z Przestrzeni? ;-)   Ja w każdym razie, wiedząc, gdzie idę, często pozwalam sobie na lot z Wiatrem! Tylko pod jednym warunkiem: że wieje on w  tym samym kierunku, co moja Ścieżka. < Brzmi to trochę kaznodziejsko ;-) ale co tam Dyskutujemy! >

 

Samochodowego Shui cd… Maj 10, 2007

Filed under: Feng Shui Wiesi — Grzesia @ 8:25 pm

Wiecha

feng shui, jesli już ma mi się z czymś kojarzyć (tak tak, chciałabym podkreślić tu moje zdystansowanie do tematu :) ), to kojarzy mi się z harmonią, przestrzenią i harmonią w przestrzeni, przy czym według mnie ta przestrzeń feng shui to jest coś ulotnego, ale przede wszystkim naturalnego… przestrzeń to powietrze, którym oddychamy, energia, która przez nas przepływa, przestrzeń którą widzę kiedy myślę o wolności, o oddychaniu, łaka, niebo…

nie umiem natomiast mysleć o samochodzie jako przedmiocie umieszczonym w takich kategoriach przestrzeni… samochód jest tylko pewnym produktem… produktem, który ma nam ułatwić życie, jak żelazko czy pralka… a to, że myśląc o nim ktoś wyobraża sobie przestrzeń, o której pisałam wyżej, to tylko wynik dobrej strategii speców od marketingu;)

nie potrafię jakoś umiejscowić w filozofii feng shui pralki ani żelazka… ale ale… może to właśnie jest błędne podejście? może to ja jestem ofiarą marketingu, marketingu feng shui… przeczytałam przed chwilą, że “tradycyjne feng shui w starożytnych Chinach obejmowało ogólny rozkład miast, wsi, budynków mieszkalnych i gospodarskich” – może to oznacza, że feng shui to nie żadna filozofia, żywioły, siły i inne “bujdy” dla złaknionych duchowości wielbicieli ezoteryki… feng shui to najzwyklejsze w świecie zagospodarowanie przestrzenne i starożytny chiński inwestor ubiegał się u starożytnego chińskiego starosty o pozwolenie z pieczęcią “spełnia wymogi feng shui”??

hehehe trochę poleciałam po fengszułowych rajtuzach…. :D

 

Feng Shui a nasze samochody Maj 9, 2007

Filed under: Feng Shui Wiesi — Wiesia @ 8:53 pm

Ostatnio wpadłam na niezłą koncepcję. Otóż, moja droga Grzesiu. ;-)  

Według FS jest pięć żywiołów: Ogień, Ziemia, Metal, Woda, Drzewo. Każdy z nich ma swój odpowiednik w kształcie brył w naszej przestrzeni. I tak: 

Ogień to wysoka i spiczasta góra: figura – trójkąt. Ziemia to płasko ścięta góra: figura – kwadrat. Metal to góra obła, czyli łagodny pagórek o zaokrąglonych zboczach: figura – koło. Woda, to płaskie wzgórze, pofalowane na wierzchu: figura- linia falowana. Drzewo, to wysokie wzniesienie, ale zakończone płasko: figura- pionowy prostokąt.  

Jeden element wspiera drugi, łącząc się w jeden Cykl Tworzenia. I tak: Ogień tworzy Ziemię, Ziemia rodzi Metal, Metal płynie jak Woda, Woda odżywia Drzewo, Drzewo podtrzymuje Ogień, itd.

Jednocześnie, w innej kolejności, te elementy się wzajemnie niszczą, w tzw. Cyklu Niszczenia: Ogień topi Metal, Metal ścina Drzewo, Drzewo wysysa Ziemię, Ziemia zanieczyszcza Wodę, Woda gasi Ogień, itd.  <  tzn. w kółko ;-) >

A teraz samochody: Znając powyższe zasady Kształtów, można odpowiednio przypasować każdej marce pojazdu –  odpowiedni żywioł.  I tutaj zaczyna się mój pomysł:

Jeśli ja, Wiesia, jestem z żywiołu Metal < aczkolwiek jeszcze do końca tego nie ustaliłam :-) >, najbardziej odpowiednim jest dla mnie samochód z żywiołu Ziemi, czyli taki o maksymalnie kwadratowych kształtach. Metal bowiem jest wspierany przez Ziemię, zgodnie z Cyklem Tworzenia.  Wydaje się więc, że będąc w ciągłym kontakcie z tym elementem, moja wewnątrzna harmonia powinna się samoczynnie regulować i napędzać.

Jednocześnie najgorzej będzie, gdybym jeździła czymś w kształtach Ognia, Ogień bowiem topi Metal.

Ciekawe, Co? Napisz, co myślisz !

 

Kobiety i Feng Shui czyli zacznijmy od Przestrzeni Maj 8, 2007

Filed under: Feng Shui Wiesi — Wiesia @ 10:32 am

A więc Dobrze! Zaczynamy.

Dnia 8 maja, poniekąd w Imieniny < jak się dzisiaj dowiedziałam>  mojego taty, włączyłam się z kawką, i rozpoczynam Historię. 

Bo kaw pijam sporo. Ostatnio w ciągu dnia budzą mnie nagłe ochoty na kawę. W ogóle myślę, że Kawa to dobry temat na Początek… ;-|) Co  myślisz? Ruszamy więc z kopyta.

I od razu chce mi się popisać o Feng Shui. Pewnie powinnam to zrobić w odpowiedniej  kategorii .. okej odhaczyłam ;-) . No więc moim zdaniem to jedno z genialniejszych spostrzeżeń wschodnich starożytnych. Nie wiem jak mebelki stoją u Ciebie, ale ja już czuję się na siłach je poprzestawiać w imię harmonii ducha. Co ciekawe, zwykle, gdy pytam znajome, czemu nie robią tego, czego chcą, często niejako automatem zaczynają myśleć o tym, że nie mają na to warunków w swoim mieszkaniu. Że łóżko jest za małe, że nie mają swojego biurka, że zmieniły by wszystko wokół, gdyby pozwoliła im na to kasa. Widocznie rzeczywiście istnieje kompletne sprzężenie między stanem naszego kobiecego umysłu a naszym najbliższym otoczeniem.  Chińczycy wniosek wyciągnęli stąd prosty: zmień swoje mieszkanie, a zmienisz swoje życie.

No więc ja też poprzestawiałam wszystko. Jakieś dwa miesiące temu, i czekam na efekty .. ;-) Generalnie już jest lepiej, czuję to i widzę po swoich działaniach. Ponieważ jednak jest to strategia długoterminowa, dam ci zać za kolejnych parę.

Czyli tak: według mnie Przestrzeń to pierwsza, a być może najważniejsza nasza składowa. Składowa w budowaniu trwałej Harmonii Życia ;-) . Po pierwsze, więc, Grzesiulku, zacznijmy od Przestrzeni.  

  

  

 

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.