…kurcgalopkiem do autobusu podlecieć
boję się koni! owszem, patrzę na nie z podziwem, ale tylko z bezpiecznej odległosci… najlepiej oglądając filmy o zdobywaniu Dzikiego Zachodu…. pomyśleć, że mój lęk wywołały traumatyczne zajęcia z WueFu w naszym Liceum…
WueF WueFem, ale koń przypomina mi trochę przerośniętego człowieka na czterech nogach… i chyba bym już bardziej naturalnie się czuła siedząc na przykład na słoniu… bo słoń jest po prostu słoniem, nie kojarzy mi sie z niczym innym