Podobno fajny film i książka. O dostawaniu tego, czego się chce. “Sekret”.
Rewolucje, Ewolucje .. i hej :) czerwiec 19, 2008
Zwykle jak czytam jakąś książkę, i słyszę jakieś mądre zdanie, wpisuję je do specjalnego Niebieskiego Zeszyciku z maleńką kłódeczką. Zeszycik dostałam od Anki, na któreś tam, kolejne, urodziny, i od tego czasu systematycznie obrasta On w Mądrości.
Ostatnio w Taty pokoju natrafiłam na “Wędrujący świat”. Idąc za ciosem, postanowiłam porównać się ze Światem i narysować swój wewnętrzny wykres Ewolucji – Rewolucji. A co.

Już po Fakcie wydaje mi się to Genialne.
I jak jeszcze raz będę wewnętrznie narzekać, że trwam w przedłużającym się niemiłosiernie Stadium Stagnacji, to zrobię Verte, i przypomnę sobie, że to ..
Po prostu Ewolucja.
I że z dziejów świata wynika, że stanowi ona 99 procent czasu całego biegu historii. A dziki, Rewolucyjny rozwój to tylko rozbłyski. Flesze w ciemności.
Książki Kasi – spis uzupełniany na bieżąco styczeń 19, 2008
Ostatnio: “Kobieta z wydm” Abe Kobo – jeden z szlagierów japońskiej literatury narodowej “Na początku był głód” – świetna książka biologa – ewolucjonisty i jego propozycja diety “paleontologicznej”
*** … z dzieciństwa: “Omijajcie wyspę Hula” “Przygody Marka Piegusa” … z wczesnej młodości: “Winnetou” i inne książki Karola Maya; Old Shatterhand - mój ideał z młodości
Z pozakuluarowych Dialogów z Grzesią :-) grudzień 11, 2007
MAIL WIESI:
ZAMÓWIENIE świateczne: błyszczyk do ust o smaku pomarańczowej Fanty !!! ;-D
MAIL GRZESI:
chcesz i masz:))))))
to kiedy się spotykamy??
Boszsz Wiecha, właśnie mi w jednym teście wyszło ze Cię będę pamiętać przez cale moje życie….
:)
MAIL WIESI:
D
chi chi
a na Starość zamieszkamy razem jako Dwie Staruszki ….
w chatce na kurzej stopce….
;D DDD
KIEDY WRACASZ?????
MAIL GRZESI:
… będziemy miały kurze łapki, kurzą ślepotę i kurzą stopkę
)
na święta wracam!!! a Ty?
)
już bajdurzę…
i na łyżwy, co?
MAIL WIESI:
ttaaaak na łyżwy Koniecznie ;-D
więc jak Przyjedziesz
Księżniczko
ODezwij się albo Zjaw ;-DD buziaki KATARZYNKA
Chwilę później: MAIL WIESI:
Grzesiula, mam prośbę:
napisz mi fajne wg ciebie tytuły filmów do obejrzenia??
NAPISZ
NAPISZ
NAPISZ
i weź pod uwagę, że ja Generalnie Niczego dobrego nie widziałam ;-DD Dzięki
W-I-E-Sia
MAIL GRZESI:
Wiecha
a co Cię naszło?? idziesz do wypożyczalni czy ściągasz z internetu?
moja lista (niekoniecznie w kolejności od najfajniejszego):
1.ja wiem ze to dziwny film i że go widziałaś, pewnie wszystkie widziałaś już, ale ja ten film kocham:
“podziemny krąg” (fight club) a bradem pitem
super muzyka na końcu…
2.”plan doskonały” (inside man) – bardzo fajny, sensacyjny i w dodatku w multikulturowym nowym jorku, super muzyka na początku:)
3. seria “battle star gallactica! (to jest sci-fi i jak ja nie lubie sci-fi to to jest SUPER), ze sci-fi jeszcze “raport mniejszości”
4. “wierny ogrodnik” – w afryce się dzieje, sensacyjno obyczajowy
5. “kontrolerzy” – dziwny ale sympatyczny, dzieje się w budapesztanskim metrze…
6. na święta, słodki ale miło się ogląda: “Wszyscy mówią kocham” (cię)(chyba ‘cię’)… i starszy z Cher: “Syreny”
7. mile rysunkowe: “madagaskar”, “epoka lodowcowa”, no i “shrek”…
8. ostatnio obejrzałam “Babel” – przygnębia ale jest zrobiony na mojej ulubionej zasadzie: kilka historii w jednym i się zastanawiasz co je łączy…
9.w szpitalu wariatów: “lot nad kukułczym gniazdem” i “przerwana lekcja muzyki”… obydwa bardzo lubię… a i jeszcze: “12 małp”…
10. kill bill – no już dawno nic dziwniejszego i brutalniejszego nie widziałam ale cos w sobie ma… (druga część łagodniejsza…)
11.muzyczne: “hair”, “blues brothers”, “cabaret”…
12. starsze: “skazani na Shawshank”, “Memento”,”american beauty”, “zycie carlita” (rewelka, z alem pacino)
13. polskie: “cialo” -w miarę zabawne i “wesele” – zupełnie niezabawne, łukasz chciał puścić anglikom z pracy, bo znalazł ten film w sieci z angielskimi napisami, ale po obejrzeniu zrezygnowaliśmy z pokazu… ale chyba warto zobaczyć…
14. smutek: “requiem dla snu”
no to teraz mi powiedz czy jeszcze mam myśleć, czy wystarczy…
bo te filmy to nie są najnowsze raczej zbytnio….
G.
Święto Róż maj 25, 2007
Ostatnio kontynuuję czytelnicze szaleństwo. Tym razem dyrektora GE, “Winning znaczy zwyciężać”.
W ogóle już poprzez czytanie takich książek rozszerzają mi się horyzonty.. czuję się coraz silniejsza i pełna kompetencji.
Co tam Grzesiulka u Ciebie? Bo ja ostatnio w ogóle nie mam chwili na spokój. Wpadłam w jakiś wir myślowo-intelektualny i czuję się, jakbym ślizgała się po wodzie, a w przodzie jeszcze tyle milo-kilometrów do przejechania, że jedyne, co mi się chce, to jezcze bardziej się spieszyć…
Nie mogę się doczekać Jak wpadniesz pójdziemy na trawkę i będziemy odpoczywać przez Cały Boży Dzień
Poza tym suszę Sakramentalia
. Bo niedawno, na świętej Rity, byłyśmy babską wycieczką w Krakowie, i tam w czasie obrządku święcili róże. Mówię ci, niesamowity widok! Katedra świętej Katarzyny, gdzie była msza, już sama w sobie jest gigantycznie piękna, a kiedy każdy z nas podniósł rękę z bukietem róż do góry, cały kościół był jak ogród i normalnie oniemiałam z zachwytu
. Na pewno onieniałabyś razem za mną, więc rezerwuj 22 maja za rok i sama zobaczysz.
No i teraz suszę te róże, już jako sakramentalia
a potem mam zamiar zrobić z nich proszek i wszystkich wyświęcić. Zaszkodzić, nie zaszkodzi, a pomóc podobno pomaga. Ta święta Rita jest patronką “od spraw trudnych i beznadziejnych..” pewnie dlatego cały kościół był pełen i było tyle róż@ @ … Niektórzy chyba po 50 sztuk … i we wszystkich kolorach!
A co tam u Ciebie?
Przyszłość z odrobiną szaleństwa maj 19, 2007
Ostatnio czytam pana P.F.Drucker -a. Niesamowity! Dokładnie “Zawód menedżer”. Opisuje w nim przyczyny sukcesów i porażek wielkich światowych korporacji. Pomyślałam, że przyda mi się trochę wiedzy w praktyce
Wiem, że masz alergię na pojęcia typu biznes, zarządzanie, sprzedaż i ubezpieczenia
) ale zdziwiła byś się, jak dużo jest tam praktycznych informacji o Ideach. Napiszę ci cytat z w.w książki i sama oceń:
“Kształtowanie przyszłości wymaga odwagi. Wymaga pracy. I wymaga też wiary. Angażowanie się w sprawy doraźne jest po prostu niepraktyczne. Nie wystarczy stawić czoło wyzwaniom przyszłości. Żadna idea nie jest i nie powinna być pozbawiona odrobiny szaleństwa” .
Właściwie nie wiem, czy mogę na blogu takie rzeczy cytować, jak myślisz? Naprawdę co strona, to aż mi się chce. Boski! I pomyśleć, że wszystko zaczęło się od malutkiej książeczki zarządzanie czasem …